Nic nie przyjdzie z zewnątrz – z cyklu Mrożek na tapecie. Nie ma jutra, jest tylko dziś, trzeba zakasać rękawy i czytać ; )

Pisanie mlekiem

Posted: 31/12/2011 in wydano

Rodzisz się, jesteś kochana, przytulana, głaskana, doceniana [wersja najszczęśliwsza], wbija ci się do głowy, że zawsze i wszędzie musisz trzymać się prosto, być grzeczną i układną, posłuszną i miłą. Dojrzewasz. A kiedy czujesz, że masz w sobie pokłady niewykorzystanej energii twórczej, zastanawiasz się, czy aby będąc inną – nie stracisz na swym potencjale twórczym. I rodzi się pytanie wobec presji społecznej i kulturowej – co z tym fantem zrobić, fantem zwanym macierzyństwem? Kłócą się w tobie różne frakcje i racje – 6 calineczek, oto główne bohaterki książki Czarne mleko Elifi Safak.
Pani Praktyczna, Pani Derwisz, Intelektualistka Cyniczna, Mamcia Pudding Ryżowy…poznajcie je i doświadczcie siły kobiecości, tak można by powiedzieć. Bo kiedy nie dojdziesz do zgody z samą sobą, to nie będziesz w pełni szczęśliwa – brzmi banalnie, prawda? Macierzyństwo zostanie docenione świadomie, nie spotkamy dżina depresji poporodowej, dlatego, że będziemy o swoję wnętrze dbały. Naturalnie nie ma prostych recept, o czym przekonuje turecka pisarka, gnana do różnych miejsc z wykładami, prelekcjami, w celu promocji kolejnych książek. Poznajemy m. in. Zeldę Fitzgerald, Simone de Beauvoir, Doris Lessing, Silvię Plath i inne. Czy wielkie pisarki miały podobne dylematy? Czy obawiały się ograniczeń związanych z wizją posiadania dzieci?
Czarne mleko to świetna pozycja nadająca sens każdemu działaniu intuicyjnemu. Czasem ryzykujemy, doświadczamy i wyciągamy lekcje. Słodko-gorzka, poważna i zabawna jednocześnie opowieść pisana mlekiem.

Sięgając wstecz pamięcią, kot Filemon to wspomnienie dobrego, uroczego, słodkiego kota – niewinny i chętny do nauki zaprasza teraz do edukacyjnej zabawy: Uczymy się liczenia, Gdzie mieszkają zwierzęta? (Wilga 2011). Mamy przed sobą książeczki dla najmłodszych z wysuwanym okienkiem, które zawiera odpowiedź na zadawane pytania, przedstawiane do rozwiązania zagadki. Ciekawa propozycja dla najmłodszych i ich bliskich, dobra okazja do wspólnego spędzania czasu. Zatem odpowiedzcie na pytanie, iloma jabłkami Filemon poczęstował słonia – na odpowiedzi czekam tydzień ;)

PS „Bonifacy, to ty jesteś niezdara?” http://www.youtube.com/watch?v=YtfB-kQHVHY

[Radość z upolowanego dziś na targu staroci "Smutku tropików" :) ]

„Ani jednostka nie jest sama w grupie, ani żadne społeczeństwo nie jest samo wśród innych, ani człowiek nie jest sam we wszechświecie. Przyjdzie czas, kiedy tęcza kultur ludzkich zapadnie się ostatecznie w pustkę wyżłobioną przez nasze szaleństwo; dopóki jednak jesteśmy tutaj i dopóki świat istnieje – ten wątły łuk, który nas łączy z nieosiągalnym, będzie trwał, wskazując drogę odwrotną do drogi naszej niewoli, i przez jej kontemplację – wobec niemożności przejścia tej drogi – spływa na człowieka jedyna łaska, na jaką jest w stanie zasłużyć: zatrzymać pochód, zahamować impuls, który zmusza człowieka do zatykania jednej po drugiej otwartych szpar w murze konieczności i dokończenia swojego dzieła jednocześnie z zamykaniem swojego więzienia; tej łaski pożąda każde społeczeństwo, jakiekolwiek są jego wierzenia, ustrój polityczny i poziom cywilizacji; to jego wytchnienie, przyjemność, odpoczynek i wolność; szansa śmierci lub życia, szansa oderwania się, która polega (żegnajcie, dzicy i podróże!), w tych krótkich przerwach, kiedy nasz gatunek godzi się zaprzestać pracy roju, na uchwyceniu istoty tego, czym ten gatunek był i czym ciągle jest, poza myślą i poza społeczeństwem – w kontemplacji minerału piękniejszego niż wszystkie nasze dzieła, w bardziej uczonej niż nasze księgi woni lilii, lub w spojrzeniu przepełnionym cierpliwością, pogodą i wzajemnym przebaczeniem, jakie w chwili niezmierzonego porozumienia zdarza nam się wymienić z kotem”.

„Po 11 września wolność przestała być najważniejsza. Uwierzyliśmy, że ważniejsze jest bezpieczeństwo”.